O autorze
Katarzyna Kwiecińska, Prezes i założyciel Stowarzyszenia "Od pasa w dół" skupiającego świadome swojej kobiecości panie. Publicystka, uparty komentator rzeczywistości. Mama małej Majki

Dlaczego nie potrafimy cieszyć się z sukcesów innych?

tvn24, zdjęcie: wrzos/lulu
Stałam jakiś czas temu w ogromnym korku, komuś zepsuło się auto, to był poranny szczyt i wszyscy śpieszyli się do pracy. Mijani przeze mnie kierowcy mieli na twarzach wkurzenie, właśnie spóźniali się do pracy, z dziećmi do szkoły, ich dzienny grafik w tym momencie się rozsypywał.

Kiedy jednak okazało się, że zepsutym autem było Lamborghini, większości nastrój się poprawił…. Cieszyli się, bo przecież „na biednego nie trafiło”, „bogatszemu wolno”, a „biednemu to tylko wiatr w oczy”, dlaczego więc ktokolwiek miałby go żałować. Gdyby ten człowiek złapał gumę, kto by wyskoczył do niego z lewarkiem? Pewnie większość by pomyślała, że ma assistance, albo jakieś cudowne systemy w super aucie, zapewne nikt by się nad nim nie zlitował.



Skąd wiemy, czy użytkownik drogiego auta nie pracuje ciężko i tak samo jak reszta spóźnionych, tego dnia także się nie śpieszył… może jest super ojcem i fajnym mężem, żyje dobrze, chodzi do kościoła, a wieczorem lata w kapciach w kratę. To wszystko jednak nie ma znaczenia, ponieważ w oczach innych jest złodziejem, kanciarzem, sutenerem, albo członkiem grupy gangsterskiej, który codziennie sypia z inną kobietą.

Prawdopodobnie miał szczęście, lub też jest bardziej rozgarnięty od ogółu, zrobił coś innowacyjnego, czego inni nie wymyślili i dlatego teraz jeździ takim fajnym autem. Może czas, który jego otoczenie zmitrężyło na bzdury on poświęcił na zdobywanie wykształcenia, albo pracę.

Niestety został oceniony, zanim otworzyłby usta, tylko czy jego to obeszło?
Kiedy zmieniamy samochód, komunikujemy, że trafiliśmy na prawdziwą okazję, kiedy kupujemy dom, musi to być za pół darmo. Trochę to słabe, bo nie można się przyznać, że coś było drogie, w przeciwnym wypadku zostaniemy ocenieni przez tych biedniejszych i staniemy się w ich oczach rozrzutni, a to jest ponoć zła cecha.

Wydawanie pieniędzy na rzeczy zbędne zdaniem ogółu jest złe, ludzie uwielbiają zaglądać sobie wzajemnie do kieszeni. „Gdybym ja miał takie pieniądze nie kupiłbym takiego auta, przecież ono jest niefunkcjonalne”- znów ocena innych siedząc na swoim własnym twardym stołku. Zastanówmy się, czy z perspektywy fotela ten „niefunkcjonalny samochód” nie robi się bardzo pożyteczny.

Nie stawiamy się w położeniu kogoś, kto ma lepiej, tylko jemu karzemy zniżać się do swojego poziomu. Może postrzegany przez nas jako bogacz już tam był i wyrósł z oceniania, wydawania nieswoich pieniędzy i głupiej zawiści, prawdopodobnie z tej przyczyny jest już ponad nami.
Nigdy nie osiągniesz sukcesu, jeśli będziesz przetracać czas na zbędne rzeczy, jak na przykład wnikanie w życie innych. Każdego uszczęśliwiają inne rzeczy i powinien robić to, co mu się podoba bez zastanawianiem się, co pomyślą sobie inni. Dlaczego ta cała reszta nie jeździ nowym Lamborghini? Przecież są tacy wyedukowani. Wiedzą na co wydawać pieniądze, jak postępować z ludźmi, są ekspertami od życia codziennego, rodzinnego, businessowego, a na dodatek rady i rozwiązania wyciągają z kapelusza.
Trwa ładowanie komentarzy...